„9 Kwietnia” – czyli jak walczyli duńczycy

W filmie „9 Kwietnia” jest ukazane jak Niemcy wkroczyli do Dani. Film jest oparty na faktach autentycznych i ukazuje zamiast waleczności wycofywanie się garstki duńczykich żołnierzy. Żołnierze w filmie uzbrojeni są w karabiny, którymi strzelają do pojazdów opancerzonych i czołgu (nie wiem dlaczego nie strzelali w opony, zamiast próć bezsensownie w blachę). Interesujący jest też rodzaj armii, kompania rowerowa, która trenuje np. pompowanie i łatanie dziur w oponach na czas. Dodam że do żołnierzy dowódca zwraca się po numerach podobnie jak w obozach koncentracyjnych.

Film ukazuję żenującą waleczność narodu Duńskiego który się szybko poddał byle nie stracić żołnierzy. Film można puścić w nudny jesienny wieczór.. Oceniłbym go na 5/10 i tylko dlatego tak wysoko bo przynajmniej szczerze odnosi się do historii. Ciekawym zestawienie posłużono się przy końcu gdzie starzy dziadkowie (główni bohaterowie) opowiadają jak odnoszą się do tego i pada stwierdzenie, że trzeba myśleć o tym co jest teraz, co uważam za kwintesencje tego co mają do powiedzenia Ci którzy trzymali się spódnicy podczas II wojny światowej.

Wniosek z tego taki że trzeba szanować historie, tym bardziej że Polacy ją mają i mają z czego być dumni.

Rencenzja filmu Pompeje (2014)

Film można skrócić w jednym zdaniu jeden wielki efekt specjalny. W filmie występuje trochę przerost formy nad treścią, bo jak można określić pływający statek w środku miasta do którego wtargnęła woda? Lub ciągły deszcz kamieni, które spadają z wulkanu tylko wtedy gdy bohater Milo ma na to czas 🙂 Na początku film zapowiadał się dobrze, ładnie została ukazana pierwsza walka celta w Londynie, lecz im głębiej w las tym nudniej. Niektóre sceny są przewidywalne, śmierć ojca bohaterki, a niektóre oklepane. Finał jednak niestety nie kończy się szczęśliwym zakończeniem, a bohaterowie są prawie superbohaterami, o nadludzkich właściwościach jeżeli bierzemy pod uwagę sposób walki, albo śmierć naszego czarnego niewolnika. Reżyser Paul W.S. Anderson, dodał do filmu wątke miłosny chyba tylko dlatego żeby widz na filmie nie zasnął. W filmie oprócz wątku miłości o którą walczą Milo i Cassia, jest również wątek próby stania się wolnym gladiatorem, które są pustymi frazesami z ust kłamców. Uważam że wydanie 100 milionów dolarów na ekranizację takie dzieła nie przełożyło się na jego efekt, który wypadł finalnie dość kiepsko.

Ocena ✭✭✭✰✰